Otrębusy, 07 lipca 2018 roku

Jacek1żałoba wstążka

foto Maria Kozłowska

Świat polsko-albański, w tym Towarzystwo Polsko-Albańskie, ponieśliśmy ogromną stratę.

W dniu 6 lipca 2018 roku zmarł w wieku 77 lat wielki przyjaciel Albanii, Kosowa i Albańczyków, wybitny archeolog dr Jacek Przeniosło, współtwórca naszego Towarzystwa, jego długoletni prezes i Prezes Honorowy.

Vlora, 28 stycznia 2018 r.  perime zgare e1432129415380

 W kuchni albańskiej znajdziecie smaki tureckie i włoskie. W Albanii proces produkcji żywności nie jest jeszcze tak uprzemysłowiony jak w krajach zachodnich. Większość warzyw i owoców rośnie w promieniach słońca, przez co są bardzo aromatyczne i smaczne. Również jakość mięsa jest nieporównywalnie lepsza od polskiego.

Szczecin-Tirana, 23 grudnia 2017 r.

Coraz więcej czarterów do Albanii!!!

Czarter do Albanii ze Szczecina 2017Szczecin Airport Foto: airport.com.pl

Od marca 2018 r. pasażerowie z lotniska Szczecin-Goleniów będą mogli latać dwa razy w tygodniu do Edynburga, stolicy Szkocji – poinformował w poniedziałek port lotniczy. W sezonie letnim zostanie także otwarty czarterowy lot do Tirany, stolicy Albanii.

Bathore, 04 grudnia 2017 r.

albania odsloniecie i poswiecenie tablicy upamietniajacej 150 lecie urodzin marszalka jozefa pilsudskiego 9 845x321

W Albanii została odsłonięta i poświęcona tablica upamiętniająca 150-lecie urodzin Marszałka Józefa Piłsudskiego. Uroczystość miała miejsce w kościele pw. św. Jana Pawła II w Bathore, w którym pracują polscy redemptoryści, a poświęcenia dokonał Nuncjusz Apostolski w Albanii ks. abp Charles Brown.

Tirana, 30 listopada 2017 r.

airalbania

Albański premier Edi Rama zapowiedział, że w przyszłym roku ruszy państwowa linia Air Albania. Ma latać głównie do państw byłej Jugosławii. Udział w tworzeniu linii bierze Turkish Airlines.

"AMNESTIA" ALIMANIEGO ROZCZAROWAŁA - czytaj recenzje

Warszawa, 19 października 2011 r.

alt

Po długiej nieobecności w Polsce albańskich filmów, mieliśmy okazję zobaczyć na 27. Warszawskim Festiwalu Filmowym produkcję albańsko-grecko-francuską "Amnestia" w reżysserii Bujara Alimaniego. Niestety, film nie zachwycił. Szkoda! Kinematografii albańskiej nadal nie udaje się wyjść z kryzysu. Przeczytaj recenzje.

Autorka: Patrycja Rojek
"Amnestia" (reż. Bujar Alimani)
Dzięki nowemu prawu osadzeni w zakładzie karnym w Tiranie mogą raz w
miesiącu widywać się ze swoimi małżonkami w szczególnych okolicznościach.
Pary spotykają się w specjalnych celach, wyposażonych we wszystko co
najważniejsze - czyli zasadniczo: w łóżko. Z tej okazji obserwujemy
comiesięczne wyprawy do więzienia dwojga bohaterów - Elsy i Spetima. Dość
interesujący temat, podejmowany co jakiś czas przez reżyserów (polskiego
przykładu dostarcza Anna Maliszewska w krótkometrażowym "Pokoju szybkich
randek"), nie został tu chyba jednak wystarczająco wnikliwie przepracowany.
Więzienne wyprawy funkcjonują u Bujara Alimaniego jako pretekst do
przyjrzenia się dwóm głównym postaciom. Nawet twarze ich małżonków są
konsekwentnie odwracane od kamery. A jednak odnoszę wrażenie, że także i
tych czołowych bohaterów poznajemy pobieżnie, nie zbliżamy się do nich, nie
poznajemy motywów ich niezrozumiałych zachowań. Bo jak inaczej określić
postawę Elsy - wmawiającej rodzinie, znajomym, nawet dzieciom, że mąż jest w
szpitalu, mającej do niego żal za dawne krzywdy, a jednak posłusznie
jeżdżącej do niego, obojętnej podczas stosunku, ukrywającej nawet przed nim
swoje negatywne uczucia. Elsa nie wykrzyczy się, nie zasugeruje źródeł swej
biernej postawy - choć dobrze by to zrobiło. Przede wszystkim filmowi. A
tak - empatia ustępuje obojętności, zaangażowanie znużeniu. Nie pomaga nawet
wyskakujące znienacka rozwiązanie, które po seriach dłużyzn prezentuje się
jednak nieco histerycznie. Obawiam się, że przynajmniej dla części
zgromadzonych widzów, najmilszą amnestią okazały się napisy końcowe, czyli
oficjalne pozwolenie na opuszczenie sali.

Tekst pochodzi ze strony:
www.esencja.pl
esensja.pl/film/recenzje/tekst.html

Autor: Marcin Pietrzyk
Po nitce do oczywistego kłębka

Jest tylko jedna rzecz, która zaskoczyła mnie w "Amnestii". To fakt, że film
otrzymał jakąkolwiek nagrodę na festiwalu w Berlinie. Co prawda, przyznane
wyróżnienie nie jest szczególnie prestiżowe, ale i tak nie przyjmuję do
wiadomości, że grono przyznające je nie znalazło lepszego obrazu.

"Amnestia" to dwie wzajemnie splatające się historie. Punktem wyjścia jest
nowe prawo, które umożliwia wizyty małżeńskie w więzieniu. Z prawa tego
korzystają Elsa, która by oddać się mężowi, musi przejechać spory kawał
autobusem, oraz Spetim, odwiedzający w więzieniu żonę. Pewnego dnia los
sprawi, że Elsa spotka się ze Spetim. Początkowe niezręczne rozmowy z czasem
przerodzą się w głębsze uczucie. Czy to miłość? Tego chyba nie wiedzą nawet
sami bohaterowie. Z całą pewnością jest to jedność losów. Odnaleźli w sobie
bratnie dusze, które dobrze rozumieją, przez co przechodzi drugie z nich.
Mogą dać sobie wzajemnie stabilizację, której tak bardzo potrzebują. Żadne z
nich nie bierze pod uwagę niespodzianki, którą szykuje rząd.

Bujar Alimani buduje swój film na bardzo prostych scenach. Surowe obrazy i
pozbawiona efekciarstwa narracja sprawiają, że całość ma autentyczny
charakter. Niestety, Alimani wykorzystuje tę konstrukcję w bardzo perfidny
sposób. Spokój jest mu potrzebny do skontrastowania historii z jej finałem.
Tym sposobem reżyser strzelił sobie w stopę. Końcówka sprawia wrażenie
kiczowatej, sprowadza całość do poziomu czytadła dla kucht. Tak się po
prostu nie robi. Owszem, wybrane zakończenie ma bardzo bałkański charakter i
na swój sposób jest wiarygodne. Niestety, w tym konkretnym przypadku sprawia
wrażenie źle zszytego ubrania, jakby w swetrze zamiast rękawów znalazły się
nogawki. W takiej sytuacji nie ma większego znaczenia, że nogawki są
zrobione z najlepszego materiału.

Oczywiście, pewnym usprawiedliwieniem jest fakt, że "Amnestia"  jest dla
Alimaniego pełnometrażowym debiutem reżyserskim. Można więc uwierzyć, że
Albańczyk nie do końca potrafi jeszcze dobrać odpowiednie proporcje. Jeśli
przyjmiemy to tłumaczenie, to i tak broni ono jedynie samego Alimaniego, a
nie film. W nim spodobać się może w zasadzie jedynie kreacja Luli Bitri.

Tekst pochodzi ze strony:
www.filmweb.pl
www.filmweb.pl/reviews/Po+nitce+do+oczywistego+k%C5%82%C4%99bka-11916

Więcej o filmie:
www.wff.pl/filmy/amnestia/
Zdjęcie: www.wff.pl
Towarzystwo Polsko-Albańskie
05-805 Otrębusy
ul. Spacerowa 17
 
Konto:

Towarzystwo Polsko-Albańskie
58 2130 0004 2001 0741 4378 0001
Volkswagen Bank Polska S.A.

 

Dziś41
W tygodniu504
W miesiącu3622
Wszystkie109678

środa, 17, październik 2018
Our website is protected by DMC Firewall!