Albańscy intelektualiści o niszczeniu przyrody – zob. esej Ardiana Klosiego

Tirana, 03 sierpnia 2011 r.

Ardian Klosi

DROGA ARBERII
„Ściana Tujana” zostanie wysadzona w powietrze

We wczesnej młodości nie należałem do grup alpinistycznych w Pałacu Pionierów. W szkole podstawowej, a potem średniej, wchodziłem jedynie na górę Dajti. Od kolegów z grup wspinaczkowych słyszałem o urzekającym pięknie Priskë, Ściany Tujana [Shkalla e Tujanit], Petreli, Alp Albańskich, o Theth, Valbonie itd.

alt
Kanion rzeki Brrar z koparką na pierwszym planie
[foto: Shekulli]


Późno zakochałem się w wyprawach na łono natury, to było w krajach europejskich, w których dba się o każdą rzekę i strumień, liczy każdą sztukę drzewa w pejzażu o bujnej roślinności, wielobarwnym jesienią, a nie takim jak w Albanii – śródziemnomorskim, wypalonym słońcem.

Wróciłem w końcu do miejsc dzieciństwa i późno odkryłem nowe; a to za sprawą moich zagranicznych przyjaciół - Niemców, Irlandczyków, Bośniaków i Anglików, którzy znają malownicze górskie krajobrazy Albanii lepiej niż my. Wolf, Sharlote, Ruth, Michael.

Dwie są najpiękniejsze doliny w tych okolicach, z polami i przewężeniami rzeki, z głębokimi kanionami i turkusowymi zatoczkami, w których kąpią się od czasu do czasu dzieci: kanion rzeki Erzen pod Jaskinią Pëllumbas, gdzie bierze swój początek łańcuch górski Krrabë, oraz kanion rzeki Brrar (zwanej inaczej rzeką Tirany), albo jak nazywają go mieszkańcy Tirany - „Ściana Tujana”.

alt
Fragment kanionu foto:top-channel

O Ścianie Tujana słyszał każdy stary tirańczyk, słyszeli o niej być może także młodzi. Do tej pory śpiewa się na weselach pieśń „U ściany Tyjona” [Ke shkallët e Tyjonit]. Jako pomnik przyrody umieszczona została na najkrótszej liście, jaką posiada Albania, i oczywiście, jest prawnie chroniona, przynajmniej na papierze.

Po prawej stronie, patrząc od Tirany, tzn. w Przełęczy Priskë, gdzie opada grzbiet Dajti, barbarzyńcy przemian otworzyli kamieniołomy, które bieleją z daleka, jakby z górskich ran wypłynęły białe krople krwi. Czy nie mogli znaleźć mniej widocznego miejsca dla grabieży?

Ten, kto chciałby dostać się do Ściany Tujana będzie miał łatwo, wystarczy, że pojedzie dalej prosto drogą Shishtufinë i po lewej stronie zostawi wieś Brrar. Komu nie chce się wsiąść do samochodu i chce ją zobaczyć z daleka, niech wejdzie na You Tube i wyszuka pod nazwą Kanion i Brrarit.

Zawsze zostawialiśmy samochód nad brzegiem rzeki i dalej szliśmy pieszo. W lewo - ku wyżynom, skąd po czterech godzinach marszu doliną dochodziliśmy do Jeziora Bovillë [Liqeni i Bovillës], a potem wracaliśmy znowu doliną do punktu wyjścia. Albo w prawo - po trzygodzinnym marszu ścieżką o nazwie Droga Świętego Pawła dochodziliśmy do wioski Tujan. Po okrągłych kamieniach, wygładzonych przez wieki przez pieszych i konie wiedzieliśmy, że jest to starożytna ścieżka. Może był to stary szlak karawan, ale także strategiczne wyjście na zachodnią nizinę Albanii. Łatwo można sobie wyobrazić, jak wojownicy Skanderbega schodzą ze wzgórz Dibry lub Mati przez tę przełęcz i kierują się albo na Dajti lub górom Kruji, albo schodzą w dół na równiny, gdzie wojska tureckie zwijają obozy.

alt
Fragment kanionu [foto: zeriyt.com]

Przyjaciele, Czytelnicy, Albańczycy: W tych dniach Ściana Tujana zostanie wysadzona w powietrze! Tak, cała lewa strona, wszystkie załomy i formy skalne, które niekiedy służyły za schronienie, ukształtowane przez kaprysy natury i wiatry, deszcze padające przez miliony lat, w ciągu kilku dni zostanie rozerwana przez dynamit, rozjechana przez buldożery pracujące przy budowie nowej drogi - Drogi Arberii [Rruga e Arbërit]. Nie znam firm, które to robią, widziałem jedynie białe worki z dynamitem, nazwijmy je „Barbarzyńcy Shpk”.

Niszczenie w imię budowania nowego, zrównanie z ziemią tak rzadkiego piękna natury o nazwie Ściana Tujana, a wszystko w imię „rozwoju patriotycznych dróg”, które połączą Albańczyków "gdziekolwiek są”.

A naprawdę chodzi o to, aby pieniądz krążył jak najszybciej, aby sprzedać jak najwięcej worków cementu, aby kieszenie urzędników i niewidzialnych osobników puchły coraz bardziej.

Gdyby projektanci i wykonawcy tzw. Drogi Arberii (kilku kierowników budowy powiedziało mi, że pieniądze są tylko na jej część) naprawdę kierowali się innym motywem niż zwykła ludzka chciwość, gdyby kierował nimi patriotyzm, gdyby cokolwiek wiedzieli o historii Arberii, wtedy zostawiliby w spokoju Ścianę Tujana. Bo do walorów krajobrazowych kanionu Brrar i ścieżki Świętego Pawła dochodzi jeszcze ich walor historyczny, o którym ktoś kiedyś napisze dla turystów, których na pewno nie zabraknie. Ale pod warunkiem, że barbarzyńcy zrezygnują.

Gdyby ktoś pomyślał o zachowaniu Ściany Tujana i przewidział tunel, można by jej w ogóle nie ruszać. Tunel nie dłuższy niż 500 m dla ochrony cudów istniejących od 500 000, albo 5 milionów lat.

Wandale działają teraz pod tablicą „Droga Arberii, czas budowy 9 miesięcy itd.”. Warkoczą koparki, w dolinie zarzynają silniki ciężarówki, zjeżdżając po żwir tam, gdzie rzeka się rozszerza. Potem wracają jak najszybciej, aby go wrzucić w gardziel betoniarki, albo do koryta rzeki. Tak, tak, niszczy się koryto rzeki, aby zbudować Drogę Arberii. Betoniarnie ustawiono właśnie nad rzeką, u wlotu do kanionu.

Nowa droga, dla której niszczy się koryto rzeki Brrar (inaczej rzeka Tirany), droga, dla której wysadza się w powietrze lewą ścianę Kanionu Brrari nie jest Drogą Arberii, ale Wrogów Arberii, tych, którzy z różnych powodów nienawidzą piękna i historii własnego kraju. Nienawidzą godności i dumy Arberii.

alt
Budowa drogi [foto: gaz. Rruga e Arbërit]

Wystarczyłby tunel o długości 500 m, aby wszystko zachować. Ale nie, zysk musi być jak najszybszy, ponieważ pazerność jest wielka. Jak powiedział kiedyś premier Sali Berisha: „Albania jest głodna betonu”. Oczywiście, te słowa nie zostały wypowiedziane głośno, szeptali je sobie na ucho jego poplecznicy. On lubuje się w makabrycznych wyrażeniach, jak na przykład: Zbudujemy 400 elektrowni na rzekach Albanii. Zasiejemy 10 milionów drzewek oliwkowych na wzgórzach i w górach Albanii (a erozja?). Zburzymy Piramidę. Zburzymy stadion Qemal Stafa.

W tej okolicy nie ma już mieszkańców. Wieś Tujan nad kanionem jest opuszczona. Wszystko porosło gęstymi chaszczami. Ale o dziwo, one właśnie bronią wzgórz przed erozją, kiedy człowiek nie robi nic. Ale na dole nie ma już miejsca dla przyrody. Stamtąd dobiega ryk buldożerów i wybuchy dynamitu wysadzające w powietrze lewą część Ściany Tujana.

Pytałem wczoraj i przedwczoraj w Ministerstwie Ochrony Środowiska, czy budowniczowie Drogi Arberii otrzymali pozwolenie na tę dewastację. Powiedziano nam, że nic o tym nie wiedzą, a potem - że wytoczą sprawę karną firmom, które rozpoczęły burzenie. Gdyby to była prawda, los by się odwrócił. Ale nie mamy wielkiej nadziei, ponieważ do tej pory nie zdarzyło się, aby ten rząd się wycofał. Ale kto wie, może szaleństwo nie zaszło aż tak daleko i może zostanie wydana zgoda na 500-metrowy tunel. W tej okolicy nie ma już mieszkańców. Nie ma komu protestować przeciwko grabieży i niszczeniu pomników przyrody.

Żegnaj Ściano Tujana, żegnaj Wolfie, Sharlote, Nihacie, Ruth, żegnajcie wszyscy przyjaciele, którzy chodziliście ze mną tak często do tych miejsc. Nie macie po co wracać do Albanii, bo tych miejsc już nie będzie.

Według Albańskiej Encyklopedii z 1985 r.:

Ściana Tujana - to wąski wąwóz o głębokości 1000 m, wyrzeźbiony w wapiennym łańcuchu gór Krujë-Dajti przez rzekę Tirana. Oddziela górę Dajti od góry Priskë e Vogël (1241 metra). W wapieniach liczne zjawiska krasowe (jaskinie itp.). U wylotu wąwozu rzeka Tirana tworzy wąskie kaniony.

* Arbëri – tak w średniowieczu nazywano Albanię

** Ardian Klosi (ur. 1957), albański intelektualista, pisarz, dziennikarz, tłumacz z niemieckiego.

Tekst Ardiana Klosiego pt. „Rruga e Arbërit, po hidhet në erë ‘Shkalla e Tujanit’” ukazał się w gazecie Shekulli 03 sierpnia 2011 r. Publikujemy go z niewielkimi skrótami.
Tłum. i red. DH
Towarzystwo Polsko-Albańskie
05-805 Otrębusy
ul. Spacerowa 17
 
Konto:

Towarzystwo Polsko-Albańskie
58 2130 0004 2001 0741 4378 0001
Volkswagen Bank Polska S.A.

 

Dziś18
W tygodniu18
W miesiącu18
Wszystkie194308

poniedziałek, 01 czerwiec 2020
DMC Firewall is a Joomla Security extension!