CO TURYŚCI KUPUJĄ NAJCZĘŚCIEJ

Drukuj
Tirana, 18 sierpnia 2011 r.

alt
Mężczyzna w plisie

Jak zwykle sklepy z pamiątkami w Tiranie odwiedza wielu turystów albańskich i zagranicznych. Daje się jednak zauważyć zmiana ich preferencji.

Jeśli w ubiegłym sezonie najchętniej kupowano figurki znanych Albańczyków, to w obecnym większym zainteresowaniem cieszą się pamiątki z symbolami narodowymi i motywami albańskimi, jak: czerwone koszulki z czarnym orłem, ludowe wełniane nakrycia głowy [tzw. plis lub qeleshe], torby, widoki albańskich miast, orły itp. Kupują je głównie albańscy emigranci, którzy przyjechali do starej ojczyzny na wypoczynek.

Już u progu sklepików witają przybyszów czerwono-czarne flagi, ludowe kostiumy i najprzeróżniejsze wyroby z drewna, miedzi, stali, alabastru, a także z tak cennych materiałów, jak srebro, naturalna skóra czy wełna.

Chętnie kupowane są ręcznie robione kilimy i dywaniki, figurki albańskiego bohatera narodowego Skanderbega, Matki Teresy, a także popiersie Envera Hodży z alabastru, albo innego materiału. Gdzieniegdzie można wypatrzyć na kieliszkach portrecik premiera Albanii Salego Berishy, albo na szkle - w formie płaskorzeźby.

alt
Mangall - miedziany piecyk

Zdaniem sprzedawców zainteresowanie rękodziełem jednak spada, głównie ze względu na cenę – od 100 tys. do 300 tys. nowych leków. Najdroższe są kilimy - od 150 do 300 tys. leków. Kupują je często zagraniczne ambasady w Tiranie dla przyozdobienia swoich salonów. Bardzo drogie są ręcznie robione obrusy, serwety, torby, a także wyroby z drewna, ze względu na swoją wysoką jakość itp. W jednym ze sklepików w Tiranie można znaleźć miedziany oryginalny piecyk [mangall], który kosztuje 300 tys. leków. Jego cena jest wysoka dlatego, że jest sprawny i można przy nim się ogrzać w chłodne dni.

Tekst: Ulkie Sinani, gazeta-shqip.com
tłum. i red. dh

DMC Firewall is a Joomla Security extension!