08 lutego 2012 r.

Autor:  Artur Kamiński



Kiedyś w kabarecie artysta scen przekonywał, że w światowych rankingach w wydobyciu węgla, nadprodukcji ziemniaków czy sprzedaży płaszczy ortalionowych jeśli nie jesteśmy "za" Albanią, to jesteśmy "przed". Wystarczająco to optymistyczne i obiecujące, żeby tam pojechać. Gdy jedzie jedno auto, zebranie załogi nie jest problemem. Choć wydaje się, że jechać w jedno auto do Albanii jest "troszku smieszno, troszku straszno". Że kraj dziki, że daleko, że czarni nas zjedzą, że upał? Jedziemy. Jest połowa lipca.

08 marca 2012 r.

Autor: Artur Kamiński


Dzień szósty. Rano rozpytujemy Niemców o drogę, którą przyjechali do jeziorek. Ma głębokie koleiny, duże głazy. Odradzają jazdę w pojedynkę, bez wyciągarki. Trochę dziś żałuję, że nie spróbowałem, ale w zamian za powrót do Lury tą samą drogą, którą przyjechaliśmy, dostaliśmy nagrodę. Dwie wioski dalej natykamy się na grupę ludzi w pobliżu małego kościoła. Młody ksiądz przysłany tu ze Słowacji organizuje niewielką społeczność katolickiej parafii.

Wraszawa, 29 stycznia 2012 r.




Znaleźliśmy intrygujący fotoreportaż z podróży do Albanii. Zachęcamy do obejrzenia.

Autor: Kamil Kozłowski



Od paru lat chodził mi po głowie pomysł na dłuższy wyjazd na Bałkany. Miałem potrzebę poznania czegoś mniej europejskiego, trochę oddalonego od zachodniej cywilizacji, ale leżącego w zasięgu krótkiej podróży autostopem. Znalazłem towarzyszkę podróży i ruszyliśmy w stronę Rumunii. Ostatecznie wylądowaliśmy w Albanii.

Gliwice, 24 lutego 2012 r.



Autor: Wojtek Spała:

Albania wita mnie potwornym rozgardiaszem na drodze wjazdowej. Droga, to w tym przypadku
oczywisty eufemizm – od granicy w Hani i Hotit aż do samej Szkodry jedzie się po wielkim placu
budowy. Dziury, kałuże, które lepiej omijać, gdyż ich głębokość potrafi osiągać czasem ponad dwadzieścia
centymetrów, kamienie, a nawet większe głazy, pręty metalowe, niektóre wystające na
sztorc, by komuś nie zechciało się zanadto zjechać w bok.

Zobacz całość:
www.skpg.gliwice.pl/wp-content/uploads/2012/02/MM181.pdf

Foto: Wikipedia






Bielsko-Biała, 6 grudnia 2011 r.



Polska wyprawa eksploracyjna Speleoklubu Bielsko-Biała odkryła w 2010 roku na jesiennym rekonesansie w Górach Prokletije nieznaną jaskinię. Jej odkrycie było sukcesem niosącym nadzieje na kolejne odkrycia, ponieważ obszar w którym Speleoklub działa jest ogromy, a przeszukany został na razie tylko jego skrawek. Dlatego została tak nazwana: Jaskinia Nadziei. Prawda, że pięknie brzmi po albańsku! [czyt. szpella e szpreses]. Zapraszamy do obejrzenia filmu i zdjęć!

Towarzystwo Polsko-Albańskie
05-805 Otrębusy
ul. Spacerowa 17
 
Konto:

Towarzystwo Polsko-Albańskie
58 2130 0004 2001 0741 4378 0001
Volkswagen Bank Polska S.A.

 

Dziś146
W tygodniu146
W miesiącu3020
Wszystkie50698

poniedziałek, 21, sierpień 2017
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd